DTP, HOW TO

Spady drukarskie

Sprawa z pozoru banalna i oczywista, dla wielu początkujących wiąże się z powielaniem jednego i tego samego błędu. Kiedyś dawno, nie robiłam ich, lub robiłam je źle. Mowa oczywiście o spadach. Wobec tego kilka, lub trochę więcej moich akcydensów poszło w zapomnienie do kosza, lub było obcinanych tak, że w końcu zostawał z nich ogryzek.

Typowa, finalna forma każdego wyrobu poligraficznego jest zawsze mniejsza od formatu arkuszu papieru, na którym została drukowana.

Maszyny offsetowe nie drukują od bandy do bandy, ponieważ nieładnie mówiąc, muszą sobie łapkami ten papier przytrzymać. Taka „martwa” powierzchnia / pasek na łapki ma często 10 mm i znajduje się na dłuższym boku arkusza. Na arkuszu w profesjonalnej drukarni drukowane są także  znaczniki technologiczne takie jak np. linie cięcia, pasery itp. Nie widzimy tego w formie finalnej ponieważ gdybyśmy widzieli oznaczałoby to, że jakiś introligator przysnął na zmianie, lub rzucił wszystko i wyjechał na Florydę. Mogą się też zdarzyć źle przycięte arkusze. Przycinane są bowiem hurtowo w setkach sztuk, arkusze mogą się przesunąć względem siebie. Jeśli „krajacz” ciachnie sobie ot, trochę nazbyt spontanicznie, cała seria druku będzie do wyrzucenia.

Żeby to co ważne nie zostało obcięte

Żeby po wydruku pojedynczej sztuki naszego arcydzieła np. próbnej (tak jak w moim przypadku) lub większej ich ilości jeżeli tworzycie masowo, lub jeśli będzie to już druk sprawdzony warto pamiętać o kilku zasadach.

Jeśli ma marginesach umieścimy elementy graficzne, które sięgają do linii cięcia warto zrobić to w taki sposób by nachodziły one od 2 do 3 mm poza tę linię. Przykładowo: jeśli robię plakat na A4 (210x297mm) dodaję spady po 2 mm z każdej strony. Tworzę więc obraz o rzeczywistym rozmiarze 214 mm na 301 mm. Będzie to tzw. wielkość brutto, czyli przed obcięciem. Wszystkie elementy grafiki powinny nachodzić na linię cięcia, jednocześnie musimy sobie zdawać sprawę z tego, że zostaną one obcięte. Sprawa jest prosta jeśli nasza grafika znajduje się np. na środku a całe tło jest białe, lub jeśli część marginesów jest biała.

Bardzo ważną rzeczą jest też to by wszystkie istotne elementy grafiki, ulotki, plakatu, lub umieszczone na niej teksty znajdowały się min. 4 mm od linii cięcia. 

Ustawianie spadów

Jeśli eksportujecie pracę do PDF-a możecie zrobić coś takiego:

  1. stworzyć oryginał w wymiarach netto (docelowych, czyli w przypadku mojego plakatu A4 będzie to 210x297mm) i w opcjach eksportu zaznaczamy istnienie i wielkość używanych spadów.
  2. ustawić format dokumentu jako wartość brutto od razu ze spadami.

Jeśli bawicie się Photoshopem, tak jak ja to często robię dla zabawy macie możliwości podobne jak opisane powyżej. Nie będę opisywać jak otworzyć dokument o określonych wymiarach bo każdy to chyba wie. Takie rzeczy często drukuje się w pojedynczych egzemplarzach i przycina własnoręcznie lub domową gilotyną. Sami wtedy możecie się przekonać do czego są spady i dlaczego warto z nich korzystać już w tracie robienia grafiki.

Jeśli operujecie na Illustratorze, lub InDesignie wystarczy otwierając nowy dokument wybrać opcję Custom, interesujący nas format i na samym dole w polach Bleed (top, bottom, inside, outside) uzupełnić wybranymi przez nas wartościami odpowiadającymi wielkościom spadów (zazwyczaj 3 do 5 mm – warto zapytać o preferencje w drukarni). Podczas ogarniania innych opcji, w zakładce Marks and Bleeds w polu Offset ustawiamy wartość taką samą jak wybrana dla naszych spadów (program wybiera swoją automatycznie). Na koniec odhaczamy opcję Use Document Bleed Settings.

Dzięki takim ustawieniom wewnątrz Trimboxu mieści się nasza rzeczywista grafika o określonych wymiarach netto. Linie Trimboxu są liniami cięcia. Dzięki Trimboxowi drukarnia wie też ile wynosi margines spadu. Dzięki swoim zaczarowanym różdżkom i magicznym zaklęciom zobaczy je nawet przy ukrytym Trimboxie.

W przypadku tworzenia wielu stron, które później mają zostać „złożone” np. przy tworzeniu gazetki ofertowej, broszury itp. wybieramy opcję  Facing pages (strony widzące). W momencie eksportu każda strona musi zostać wyeksportowana osobno. Zrobimy to zaznaczając opcję Pages zamiast Spreads, a przy oznaczaniu spadu wartość w polu Bleed / inside pozostaje równa „0”. Spad wewnętrzny jest zerowy ponieważ strony ułożone są sąsiadująco i nie są w tym miejscu przycinane.


autor

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *