Dla nauczycieli, INSPIRACJE, Mity i ploty, Refleksje, Sposób myślenia, Życie codziennie

Koniec roku – czyli co dzieciom do polityki?

Wpis po dłuższej przerwie będzie wpisem krótkim i refleksyjnym. Tak to już bowiem jest, że na początku wakacji wydarza się koniec roku szkolnego a wraz z nim okazja do nowych postanowień. Pytanie dla kogo.

Dzieciaki tłumnie gromadzą się przed wejściem jednej ze szkół w moim województwie. Z niecierpliwością przestępują z nogi na nogę. Dzięki ciężkiej pracy udało im się znaleźć w gronie najlepszych. Wysiłek się opłacił. Będzie można odebrać świadectwo z czerwonym paskiem, być może jakąś nagrodę i … uścisnąć rękę prezydenta miasta. Kto jeszcze przestępuje przed szkołą z nogi na nogę? Kto jeszcze się niecierpliwi? Politycy moi drodzy! Najwyraźniej też dostali w tym roku świadectwo z wyróżnieniem. Zakładam, że przecież nie ma to związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi?

W sali gimanstycznej robi się tłumnie. Nie ma miejsca na nogi, a tym bardziej na rodziców, którzy przyszli na zakończenie roku z młodszym rodzeństwem. Kilka pierwszych rzędów po lewej stronie zajmują najlepsi uczniowie. O kilka rzędów i krzeseł więcej z prawej strony zajmują przedstawiciele partii rządzącej, której kadencja dobiega końca. Uroczystość rozpoczyna się od wyczytania nazwisk, braw i wyróżnień. Jednak nie najlepsi uczniowie grają tutaj pierwsze skrzypce. Kolejno powstają dorośli, którzy włąśnie uczą przyszłe pokolenie co to dobry self PR.

Kiedy w sali gimnastycznej zaczyna brakować tlenu: nazwisk jest przecież tyle, tyle ukłonów i przysiadów przed kamerą lokalnej telewizji, nadszedł czas na dzieci. Kolejny rok z rzędu mamy w mieście tych, którzy dobrze się uczą, może to im w przyszłości da dobrą pracę, hobby – nieważne, ważne, że dzisiaj daje nam to możliwość do wypromowania naszej partii.

Tak więc moi drodzy … jeśli zapytacie mnie na kogo głosuję w tym roku, odpowiem krótko: na tych, którzy na tej dziecięcej uroczystości nie powstali, a ich nazwisko nie było wyczytane! Wstyd dorośli. Po prostu wstyd.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *