Z wykształcenia jestem polonistką. Cokolwiek to znaczy w dzisiejszych czasach, lub czego to nie oznacza. Język to temat rzeka, do której wchodzę chętnie i wielokrotnie od lat. Jedyny temat, któremu umiem i chcę poświęcać całą swoją uwagę.  Swoją ciekawość na temat rozwoju dziecka na poszczególnych etapach edukacji realizuję studiując pedagogikę przedszkolną i wczesnoszkolną. Moją dodatkową specjalnością jest praca z dzieckiem obcojęzycznym i edytorstwo.

Blogi są moim sposobem na uporządkowanie myśli i wiedzy. Zawsze miałam do nich słabość. Wynikało to raczej z potrzeby nieustannego pisania niż skłonności do ekshibicjonizmu. Ten konkretny poświęcony jest jak sama nazwa wskazuje wszystkiemu co wiąże się z  językiem, a więc: komunikacją, nauczaniem języka, uczeniem się języka, postrzeganiem świata przez pryzmat danego języka, a nawet wpływania na siebie i swoje otoczenie za pomocą języka. Na stronie, oprócz ciekawych artykułów znajdziecie recenzje książek, ekranizacji książek i komiksów. Tematy odświeżające Waszą wiedzę, wspomagające naukę z dzieckiem, poruszające do refleksji.  Luźna, często żartobliwa forma artykułów to lekarstwo na przeintelektualizowaną formę wykładów o języku. Słuchając językoznawców można odnieść wrażenie, że mówią do nas bogowie ze szczytu Olimpu. Tracimy namacany dowód na to, że język i komunikacja to temat zwyczajny, życiowy, dotyczący każdego z nas. A przecież nasze codzienne życie zaczyna się od niego, kręci wokół i przenika przez pryzmat języka właśnie! Właśnie z tego powodu niektóre artykuły mogą mieć formę mniej żartobliwą. Szczególnie zaś wtedy, kiedy w jakimś temacie nie jest mi do śmiechu – na przykład ortografia.

W wolnych chwilach czytam, piszę, rysuję i fotografuję. To są moje pasje i „odstresowywacze”, które uzupełniają  i urozmaicają również moje codzienne umiejętności zawodowe. Instynktownie uciekam od zgiełku i przesadnej pewności siebie, tłumów oraz hejtu przepełniającego nowe media. Uciekam najczęściej na rowerze. Ubóstwiam wszystko co związane Wielką Brytanią.  Zaczytuję się Biblią nieustannie odnajdując w niej nowe treści. 

Jestem także fanką super bohaterów Marvela w szczególności zaś tych, w których aktualnie wciela się mój syn. Od 22 lat słucham tego samego zespołu więc wychodzi na to, że jestem też wierna swoim przekonaniom i wyborom. W mówieniu nie jestem purystką językową, do błędów chętnie się przyznaję, a niewiedzę z przyjemnością uzupełniam. Moje życiowe motto znajduje się w sidebarze. Ukryte jest też w wielu tekstach o sposobie myślenia. No to jak? Poczytamy się?